42. Festiwal Filmów Fabularnych w Gdyni. Triumf i powiew młodości

Autor tekstu i zdjęć: Konrad Kmieć

Festiwal Filmów Fabularnych w Gdyni jest wyjątkowym wydarzeniem dla polskiej kinematografii. Początek tej, jednej z najstarszych imprez tego typu w Europie, promująca rodzimą produkcję filmową, sięga 1974 roku. Festiwal to nie tylko konkurs, na którym wybierane są corocznie najlepsze filmy w danych kategoriach. To także przestrzeń, na której polscy aktorzy, producenci, reżyserzy, dźwiękowcy i wszyscy związani z przemysłem filmowym mogą się spotkać i porozmawiać o ich codziennej pracy. Festiwalowe drzwi festiwalu nie stoją otworem jedynie dla tych, którzy ciężko pracują, aby stworzyć kolejny obraz rozbudzający zmysły. W czterech obiektach – Teatrze Muzycznym im. Danuty Baduszkowej, Gdyńskim Centrum Filmowym, kinie Helios i Multikinie w Centrum Gdynia Waterfront – przez 5 dni seanse są również otwarte dla gości, którzy zdecydowali się, często jako pierwsi w Polsce, zobaczyć premierowe pokazy czy odświeżyć sobie pamięć o tych obrazach, które były wydane parę chwil temu. Filmy rywalizują w trzech sekcjach konkursowych: Konkurs Główny, Konkurs Inne Spojrzenie, Konkurs Filmów Krótkometrażowych. W nich rywalizowały o statuetkę Złotych i Srebrnych Lwów. Oprócz tego są pokazy produkcji w sekcjach pozakonkursowych, do stałych należą tu m.​in. „Czysta klasyka”, czyli przegląd polskich filmów zrekonstruowanych, „Skarby kina przedwojennego”, „Polonica”, czyli pokazy zagranicznych produkcji z udziałem polskich twórców oraz  bogata w programy edukacyjne „Gdynia dzieciom”.  Co roku na Festiwalu, jednemu przedstawicielowi świata filmu wręczana jest nagroda Platynowych Lwów za dorobek życia i osiągnięcia artystyczne.

Tegoroczna odsłona Festiwalu niejednokrotnie zaskakiwała. Nie zawsze pozytywnie. Wiele z pokazywanych filmów nie były wysoko ocenianie przez publiczność i jury. Nie był to rok wielkich odkryć, choć na pewno wielu ciekawych eksperymentów. Można to zauważyć w tym, że wiele nietypowych fimów znalazło się w głównym nurcie. Były to między innymi: „Ptaki śpiewają w Kigali” pełen spokoju i zadumy czy „Człowiek z magicznym pudełkiem” Bodo Koxa, dowcipny polski film science fiction. Można powiedzieć, że udanym eksperymentem, pełen świeżej koncepcji jest „Twój Vincent”, który jest dziełem sztuki w samej już formie.

Dla wielu niemałym zaskoczeniem jest wygrana „Cichej nocy” w kategorii „Najlepszy film”, która cały czas tkwiła w cieniu murowanego faworyta, „Najlepszy” -reżysera „Bogów” – Łukasza Palkowskiego. „Cicha noc” niósł ze sobą rodzinna opowieść pełna skrajnych emocji, sprzecznych moralnie wyborów, które nie niosły konsekwencji tylko dla głównego bohatera, ale również przekładały się na najbliższych. Emocje zawarte w filmie powodują, że nie należy on do „łatwych”, jest natomiast ‘bliski widzowi”, który może przełożyć wątki na własne realia. Prawdziwa historia rozgrywająca się w „Polsce B” jest podparta solidną grą aktorów, w tym Dawida Ogrodnika, który otrzymał za swoją kreację nagrodę za najlepszego aktora. Należą się brawa dla dobrze rokującego reżysera Piotra Domalewskiego i jury za zaufanie dla tego młodego artysty.

Prezentacja twórców i aktorów przed pokazem filmu "Najlepszy".
Radość po filmie nie znała granic, zwłaszcza przy wielkim aplauzie publiczności.
Na seans filmu sala wypełnia się do granic możliwości, po pokazie oklaski nie cichły przez długie minuty.
Jerzy Górski, bohater o którym powstał obraz, wraz z reżyserem.
Jerzy Górski po filmie przestrzegł ze sceny: "Ten film nie był o narkomanii, nie był o sporcie. To jest samo życie."

Ciekawym wynikiem jest nagroda Srebrnych Lwów dla „Ptaki śpiewają w Kigali”, która była dość nisko oceniania. Zaskoczeniem jest także wskazanie Eliane Umuhire z Jowitą Budnik jako najlepsze aktorki pierwszoplanowe, ponieważ rola pierwszej jawi się jako typowo drugoplanowa.

Budzi to wątpliwości jak należy spojrzeć na rolę Łukasza Simlata grającego pierwszoplanową postać, tropiącego mordercę inspektora, w produkcji „Amok” za którą dostał Złotego Lwa w kategorii indywidualnej za najlepszą drugoplanową rolę męską. Równoważy to decyzje jury o przyznaniu nagrody kobiecej w tej samej kategorii Magdalenie Popławskiej za jej wątek w „Ataku Paniki”.

Bardzo ciekawą pozycją jest wspaniała artystyczna wizja o porzuceniu rodzimego kraju, „Pomiędzy słowami”. Czarno-biały film opowiadający historię 28-letniego prawnika z Berlina, Michael, który jest z pochodzenia Polakiem. Niczym nie różni się od swojego szefa i przyjaciela, rodowitego Niemca. Po przyjeździe taty Michała, którego widzi pierwszy raz w życiu, następuje w nim zmiana, która wytraca go z poukładanego świata, w którym żył przez lata. Niemiec z wyboru zaczyna z powrotem mówić po polsku, odzyskuje kawałek swojej dawnej osobowości, która kłuci się z jego rzeczywistością. Ten fakt powoduje, że zaczyna żyć w zawieszeniu, poszukujący swojej tożsamości. Nie czuje się migrantem, ale zauważa, że nie jest też w pełni Niemcem. Zaczyna czuć się wyobcowany. Zasłużenie film dostał nagrodę za najlepsze zdjęcia i dźwięk, które dopełniają dzieło tworząc unikat z tej Polsko-Niemiecko-Holenderskiej produkcji pod wodzą Urszuli Antoniak. Co ciekawe specjalnie dla odtwórcy głównego bohatera została zmieniona lokacja akcji z Holandii na Niemcy, gdzie wychowywał się Jakub Gierszał.

Dziełem, który budzi mieszane uczucia jest „Pokot”, który wygrał w kategorii za najlepszą reżyserię dla Agnieszki Holland i Kasi Adamik. Na konkursie można było dostrzec wiele filmów, które bardziej zasługiwały na to wyróżnienie. Z kolei wygrana w kategorii za najlepszą charakteryzację dla Janusza Kaleja nie budzi takich kontrowersji.

Dla ekipy mającego wkład w powstanie filmu o życiu Jerzego Górskiego nagroda publiczności może być wielką nagrodą pocieszenia. „Najlepszy” nie zdobył najbardziej prestiżowego wyróżnienia na festiwalu. Pewnym jest, że doskonale sobie jednak poradzi bez środowiskowego splendoru. Typowo hollywoodzka opowieść Łukasza Palkowskiego, wyrastającego na największego w Polsce specjalistę od kina biograficznego, jest po prostu frekwencyjnym pewniakiem. Dodatkowym atutem produkcji jest nagroda profesjonalnego debiutu dla Kamili Kamińskiej oraz nagroda za najlepszą scenografię dla Marka Warszewskiego, który wybitnie przenosi widza w świat rock and rolla, narkotyków i wielkich wyzwań.

Prezentacja twórców filmu „Cicha noc” przed pokazem. Piotr Domalewski, reżyser i scenarzysta, z sceny pozdrowił widzów życząc zdrowia, szczęścia i pomyślności.

Niedosyt może odczuwać wcześniej wspomniany Jakub Gierszał, który nie dość, że doskonale odwzorował postać Jerzego Górskiego to może pochwalić się bardzo dobrymi występami łącznie w czterech filmach pokazywanych na konkursie.

Tegoroczny festiwal pokazuje, że polskie kino nie musi polegać wyłącznie na dorobku legend, może liczyć na świeże, nowatorskie pomysły. Nie wszystkie z nich były udane, ale ten najważniejszy, najbardziej poruszający i mój prywatny zdobywca Złotego Lwa został doceniony.

Oto pełna lista laureatów nagród Złote Lwy 2017:

Złote Lwy 42. Festiwalu Filmowego w Gdyni dla najlepszego filmu
„Cicha noc” (reż. Piotr Domalewski)

Srebrne Lwy 42. Festiwalu Filmowego w Gdyni
„Ptaki śpiewają w Kigali” (reż. Joanna Kos-Krauze, Krzysztof Krauze)

Złoty Pazur dla najlepszego filmu Konkursu Inne Spojrzenie
„Photon” (reż. Norman Leto)

Nagroda za najlepszy scenariusz
Jagoda Szelc („Wieża. Jasny dzień”)

Nagroda za najlepszą reżyserię
Agnieszka Holland i Katarzyna Adamik („Pokot”)

Nagroda za najlepszą główną rolę kobiecą (ex aequo)
Eliane Umuhire i Jowita Budnik („Ptaki śpiewają w Kigali”)

Nagroda za najlepszą główną rolę męską
Dawid Ogrodnik („Cicha noc”)

Nagroda za debiut reżyserski
Jagoda Szelc („Wieża. Jasny dzień”)

Nagroda za profesjonalny debiut aktorski
Kamila Kamińska („Najlepszy”)

Nagroda za najlepsze zdjęcia
Lennert Hillege („Pomiędzy słowami”)

Nagroda za najlepszą drugoplanową rolę kobiecą
Magdalena Popławska („Atak paniki”)

Nagroda za najlepszą drugoplanową rolę męską
Łukasz Simlat („Amok”)

Nagroda publiczności
„Najlepszy” (reż. Łukasz Palkowski)

Nagroda za najlepszy dźwięk
Mirosław Makowski, Jan Schermer i Maciej Pawłowski („Pomiędzy słowami”)

Nagroda za najlepszy montaż
Katarzyna Leśniak („Ptaki śpiewają w Kigali”)

Nagroda za najlepszą charakteryzację
Janusz Kaleja („Pokot”)

Nagroda za najlepsze kostiumy
Agata Culak („Zgoda”)

Nagroda za najlepszą muzykę
Sandro di Stefano („Człowiek z magicznym pudełkiem”)

Nagroda za najlepszą scenografię
Marek Warszewski („Najlepszy”)

Nagroda dla najlepszego filmu krótkometrażowego
„Nic nowego pod słońcem” (reż. Damian Kocur)

Nagroda Platynowe Lwy w uznaniu za całokształt dorobku artystycznego
Jerzy Gruza